W wieku 79 lat odeszła ceniona piosenkarka i aktorka Stanisława Celińska. Trzy lata temu odwiedziła Sławę. W kościele pw. św. Michała Archanioła zaprezentowała materiał z płyt „Atramentowa”, „Malinowa” oraz „Jesienna”, a także „Przytul”.
Wiadomość o śmierci artystki podał jej menadżer Maciej Muraszko – ten sam, który trzy lata temu prowadził zespół akompaniujący jej podczas sławskiego koncertu. Na profilu artystki w mediach społecznościowych pojawiło się pożegnalne słowo od Joanny Trzcińskiej, bliskiej przyjaciółki i współprowadzącej jej konto.
– Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała. Stasia była Wspaniałym Człowiekiem, Najlepszym jakiego znałam – napisała Trzcińska.
Coroczny koncert karnawałowy w Sławie organizują wspólnie Burmistrz Sławy, Proboszcz Parafii pw. św. Michała Archanioła i Dyrektor Sławskiego Centrum Kultury i Wypoczynku. W 2023 roku gościem była Stanisława Celińska. Muzycy pod kierownictwem Macieja Muraszko grali dla licznie zgromadzonych mieszkańców.
Celińska zaprezentowała przekrój swojej muzycznej drogi: piosenki z płyt „Atramentowa”, „Malinowa”, „Jesienna” i „Przytul”. Dla wielu sławian był to jedyny bezpośredni kontakt z artystką, której głos znali z radia i telewizji.
Stanisława Celińska urodziła się 29 kwietnia 1947 roku w Warszawie. Jeszcze przed dyplomem warszawskiej PWST zadebiutowała na scenie Teatru Współczesnego. Rok po ukończeniu studiów stanęła przed kamerą Andrzeja Wajdy – w „Krajobrazie po bitwie” (1970), u boku Daniela Olbrychskiego.
Kariera filmowa rozwijała się szybko. Szerokiej publiczności dała się poznać jako Agnieszka w „Nocach i dniach” Jerzego Antczaka (1975). Grała u wielkich: Wajdy, Zanussiego, Barei, Stuhra, Machulskiego. Wcielała się w kobiety silne, doświadczone przez życie, pełne ciepła. W serialach Barei – „Alternatywach 4” i „Zmiennikach” – stworzyła role, które weszły do popkultury.
W późniejszych latach zaskoczyła nowym rozdziałem. Nagrała płyty pełne refleksyjnych piosenek. Dwukrotnie odebrała nagrodę Orła.
We wrześniu 2025 roku artystka odwołała zaplanowane koncerty. Powodem była konieczność pilnej operacji kręgosłupa.
– Niestety tak się złożyło, że z powodu narastającego bólu musiałam przenieść termin operacji kręgosłupa na bliższy. W związku z tym koncerty październikowe i listopadowe zostały odwołane lub przeniesione na inne terminy. Jest mi bardzo przykro z tego powodu, bo uwielbiam te koncerty i spotkania z Państwem po występach – napisała wówczas do fanów.
Do ostatnich tygodni jednak nie rezygnowała ze sceny. 26 kwietnia 2026 roku, trzy dni przed 79. urodzinami, wystąpiła w Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku. Był to koncert „Atramentowe 10 lat". Jak się okazało – ostatni.
Pożegnanie napisała Joanna Trzcińska słowami piosenki Celińskiej „Obfitość":
– Spotkamy się wszyscy, bo nic się nie kończy, lecz w dobro obraca się. Choć dni przemijają, to każda godzina nadzieją otula mnie.
Komentarze 0